Współpraca międzynarodowa

2017/2018

 

 

2016/2017

NIEMCY

 

Wymiana Poczdam 2017 - GALERIA

 

 

2015/2016

NIEMCY

SPRAWOZDANIE Z WYMIANY MŁODZIEŻY ZE SZKOŁĄ W POCZDAMIE

W dniach 30.05 – 03.06.br. 23 uczniów naszego gimnazjum wzięło udział w rewizycie wymiany polsko-niemieckiej.

Pierwszego dnia wycieczki – 30 maja po długiej i wyczerpującej podróży pociągiem spędziliśmy popołudnie w rodzinach. Wielu z nas miało wtedy okazję skosztować potraw tradycyjnie niemieckich lub zacząć zwiedzać Poczdam, który przez wszystkich uczestników wymiany został zapamiętany jak niezwykle piękne miasto. Wieczorem, o godz. 18:00 zjedliśmy kolację w burgerowej restauracji w centrum miasta.

Następnego dnia po wcześniejszym powitaniu w szkole i porannych lekcjach j. angielskiego zwiedzaliśmy Poczdam. Na początku przeszliśmy spacerem ze szkoły do Landtagu (parlamentu landu Brandenburgia). Po drodze uczniowie niemieccy przedstawili nam zabytki miasta. Weszliśmy także na wieżę kościoła Nikolaikirche, skąd rozciągała się niesamowita panorama.

1 czerwca odwiedziliśmy park Sanssouci i Neues Palais. Niestety pogoda nam nie dopisała i cały czas padał deszcz, więc zrezygnowaliśmy z przejażdżki smoczymi łodziami i w ten sposób zyskaliśmy mnóstwo wolnego czasu. Wtedy można było spędzić czas w domu, w restauracji lub na zakupach. Gdy się przejaśniło wszyscy uczniowie spotkali się na kuglach – oryginalnej niemieckiej grze przypominającej kręgle, z mniejszymi nieposiadającymi dziur kulami.

Następnego dnia zwiedzaliśmy Berlin. Byliśmy w domu Willi Brandta, muzeum Parlamentu Europejskiego i przed Brama Brandenburską. Zobaczyliśmy również słynny Plac Poczdamski z fragmentami muru berlińskiego, a potem mogliśmy stać przez jakiś czas w Berlinie na Placu Aleksandra. Wielu uczniów zdecydowało się na wjazd na wieżę telewizyjną, skąd rozciągał się wspaniały widok na miasto. Tego dnia, wieczorem po powrocie z Berlina czekał nas grill i różnego rodzaju gry sportowe w tym samym ośrodku, gdzie wcześniej graliśmy w kugle.

W piątek, 3 czerwca nasza wycieczka pomału zbliżała się do końca. Po ciepły pożegnaniu w kawiarence szkolnej pojechaliśmy pociągiem na dworzec do Berlina. Zostawiliśmy tam nasze bagaże i metrem pojechaliśmy do Madame Tussauds  – muzeum figur woskowych, gdzie wszyscy robili sobie zdjęcia z figurami wielu popularnych osób. Następnie po powrocie na dworzec mieliśmy dwie wolne godziny na obiad i zakupy.

Moje wspomnienia z wymiany są niezapomniane. Uważam, że była to bardzo kształcąca wycieczka, podczas której nie tylko poprawiłam swoje umiejętności językowe, ale także zaprzyjaźniłam się zarówno z polskimi jak i niemieckim uczniami.

Katarzyna Kucharska z kl. 1b

 

 

 

 

Wracamy właśnie pociągiem z Poczdamu z wymiany w niemieckimi uczniami. Po pięciu dniach spędzonych w Niemczech nikt nie chciał wracać do domu. Zawarliśmy przyjaźnie na całe życie.

Miałam szczęście trafiając do dziewczyny, która przyjaźniła się z osobami, które najbardziej polubiłam. Mało czasu spędzałyśmy w domu, przez cały czas chodziłyśmy do znajomych, do parku grać w gry i na zakupy. Bardzo spodobała mi się integracja ludzi z klasy niemieckiej. Po całym mieście jeździliśmy rowerami, nawet we dwie na jednym rowerze.

To była najlepsza wycieczka w moim życiu i w kolejnych latach na pewno będę jeździć na każdą podobna wymianę. Nigdy nie zapomnę chwil spędzonych z naszymi niemieckimi kolegami z wymiany.

Nikola z kl. 3g

 

W Poczdamie i Berlinie bardzo mi się podobało. Wycieczki były udane, niestety z powodu pogody nie wyszła nam przejażdżka smoczymi łodziami. Na szczęście Niemcy zajęli się nami w tym czasie. Moja niemiecka rodzina była bardzo miła. Codziennie dostawałam dużo jedzenia i wszyscy się mną zajmowali, organizowali czas.

Jestem pewna, że będę za nimi tęsknić.

Gabrysia z kl. 2c

 

W październiku gościliśmy młodzież z Poczdamu.

Odbył się mecz Polska - Niemcy GALERIA

Wspólnie zwiadzaliśmy Gdańsk, Gdynię, Hel. GALERIA

W dniach 12-16 października br. gościła w naszej szkole 23-osobowa grupa uczniów z Helmholtz-Gymnasium w Poczdamie, którzy dotarli do Gdańska autokarem wraz z dwiema nauczycielkami. Była to już kolejna wizyta partnerskiej szkoły z Niemiec. W wymianie uczestniczyli w szczególności uczniowie klas 1 i 2 gimnazjum.

Zapraszam do przeczytania relacji z wymiany trzech uczennic z klasy 1                                                                                                                                                  Agnieszka Kruk

 

Goście z Niemiec przyjechali do nas w poniedziałek po południu. Po krótkim uroczystym powitaniu szybko udaliśmy się do domów na posiłek. Wszyscy się starali ugościć swoich podopiecznych tradycyjnymi polskimi daniami.

W programie wymiany znalazły się bardzo atrakcyjne wycieczki. Pierwszego dnia zwiedzaliśmy Oliwę i Sopot, następnie Hel i Gdynię, a trzeciego dnia nasz piękny Gdańsk. Codziennie czekała nas inna atrakcja. Najprzyjemniejszą z nich okazał się oczywiście spacer po Starówce. Cała grupa weszła na wieżę Kościoła Mariackiego, skąd wspólnie podziwialiśmy panoramę miasta.

Moim osobistym gościem była Nadia, to bardzo sympatyczna i otwarta osoba. Miło spędzałyśmy razem czas. Poznawanie obcych kultur to naprawdę ciekawe zajęcie. „Wymiana” to wspaniały sposób na rozwijanie umiejętności językowych oraz zawierania nowych znajomości. Jest to przygoda, którą warto przeżyć i zapamiętać.

Katarzyna Kucharska kl. 1b

Niedawno przyjechali do nas uczniowie z Poczdamu. Byłyśmy bardzo ciekawe jak to wszystko będzie wyglądać, ponieważ pierwszy raz brałyśmy udział w takiej wymianie. Niemki, które u nas mieszkały, okazały się miłe i towarzyskie. Zwiedzaliśmy wspólnie Hel (między innymi fokarium), Gdańsk Główny i okręt ORP „Błyskawica” w Gdyni, a na zakończenie wizyty wybraliśmy się na kręgle. Uważamy, że warto brać udział w wymianach zagranicznych, bo można poznać różne fajne osoby, ciekawie spędzać czas i poszerzać zasób słów po niemiecku lub jak kto woli po angielsku.

Ola Adrianowska i Ala Wagner kl. 1 a

 

 

HOLANDIA

Wymiana z Holandią - Groningen (maj 2016)

GALERIA

Holenderska przygoda

W tym roku szkolnym uczniowie naszego gimnazjum i liceum mieli okazję uczestniczyć w wymianie międzynarodowej ze szkołą Gomarus College Magnolia. Współpracę zapoczątkowano dzięki staraniom pani Katarzyny Hilbrycht-Przybysz i pani Wioletty Koc. Na początku października grupa 50 Holendrów odwiedziła naszą placówkę, a na wiosnę nasza młodzież udała się na rewizytę do Groningen.

23 maja uczniowie z ZSO nr 2 rozpoczęli swoją przygodę w Holandii. Uczestnicy wymiany o godzinie 16 witali się ze swoimi goszczącymi rodzinami na lotnisku w Groningen. Tego dnia mogliśmy oswoić się z nowym miejscem, zapoznać z rodzinami, zjeść wspólny posiłek.

Następnego dnia zostaliśmy gorąco powitani w szkole. Lekcje w holenderskiej placówce różnią się od naszych i trwają po 50 min każda. Zaskakujące jest to, że pomiędzy kolejnymi zajęciami  nie ma tradycyjnych przerw a uczniowie mają jedynie krótki czas na zmianę sali, jedynym wyjątkiem jest długa przerwa na lunch. Jest bardzo dużo zadań praktycznych, na przykład na lekcji biologii nauczyciel pokazywał uczniom  wnętrzności owcy. Po zapoznaniu się z holenderskim systemem edukacji udaliśmy się na zwiedzanie okolicy. Miasteczko, w którym znajduje się szkoła jest przepiękne i momentami nie byliśmy w stanie odróżnić Groningen od Amsterdamu. Ponadto rowery mają tam większe prawa niż jakikolwiek inny jeżdżący pojazd. Są specjalne trasy rowerowe, parkingi, nawet przyciski przy przejściach są zaprojektowane tak, aby nie trzeba było zsiadać z roweru.

Trzeciego dnia pobytu, Holendrzy zorganizowali nam wycieczkę rowerową nad Morze Północne. Ponad 40 kilometrowa trasa okazała się bardzo przyjemna, zwłaszcza że po drodze mijaliśmy piękne widoki, pastwiska, wiatraki i mniejsze miasteczka. Jechaliśmy podzieleni na grupy, tak aby zapewnić jak największe bezpieczeństwo, ponieważ razem było nas ponad 100 osób.  Dużym zaskoczeniem była dla nas kondycja naszych nauczycieli i nawet zakładaliśmy się między sobą, która z pań pierwsza powie ”dość”. Ostatecznie każdy dał radę. Gdy dojechaliśmy na miejsce, czekał na nas grill. Po posiłku udaliśmy się na wędrówkę po odsłoniętym po odpływie dnie morza. Gdy woda ustępuje, na parę godzin zostaje nie tylko piasek, ale też morskie zwierzątka oraz świetna zabawa! Wspólnie z opiekunami  szliśmy w głąb morza. Cali w błocie, ze świadomością, że podczas przypływu poziom wody wynosi 3 metry, spacerowaliśmy szukając muszelek i owoców morza. Znaleźli się też tacy, którzy odważyli się spróbować świeżych krabów i małży. Po kilku godzinach, cali brudni i zmęczeni, wróciliśmy na brzeg, aby podzielić się ze sobą wrażeniami w wyprawy.

Czwartek był chyba najbardziej wyczekiwanym dniem. Pociągiem udaliśmy się do stolicy kraju, czyli Amsterdamu. Pierwszym punktem wycieczki było Rijksmuseum. Zobaczyliśmy tam dzieła takich artystów jak Rembrandt czy  Jacob van Ruisdael oraz ogromną bibliotekę. Po wyjściu udaliśmy się na spacer urokliwymi uliczkami pod dom Anny Frank. Następne godziny upłynęły bardzo szybko. Rowery, kanały i wąskie uliczki to trzy słowa, które najpełniej opisują przepiękny Amsterdam.

Piątek był dniem sportu. Od rana podzieleni na 12 drużyn zawzięcie walczyliśmy o zajęcie 1 miejsca. Zaskoczeniem była forma holenderskich dziewczyn, które w piłkę nożną grają lepiej niż niektórzy chłopcy. Wieczorem odbyła się dyskoteka w szkole. Świetnym pomysłem było zaproszenie fotografa, u którego przez całą imprezę można było robić sobie zdjęcia. Fantastyczna zabawa dobiegła końca koło godziny 23. Nikomu nie chciało się wychodzić, ale musieliśmy się wyspać, aby mieć siłę na kolejną dawkę wrażeń.

Sobotę i Niedzielę spędziliśmy razem z rodzinami. Niektórzy ponownie pojechali do Amsterdamu, inni spędzali aktywnie czas w parkach linowych czy też parkach rozrywki, jeszcze inni wyjechali poza granice Holandii lub spędzali czas ze znajomymi na ognisku. W niedzielny wieczór odbyła się msza w języku angielskim w kościele w Groningen. Polscy uczniowie dostali upominki, a następnie pojechaliśmy do szkoły na wspólny poczęstunek.

Ostatniego dnia z samego rana pożegnaliśmy się z naszymi rodzinami. W szkole oglądaliśmy zdjęcia z wymiany oraz wspominaliśmy miło spędzone chwile. Nauczycielki otrzymały w prezencie holenderskie chodaki, w których następnego dnia prowadziły lekcje J. Po zważeniu bagaży i pożegnaniu z naszymi holenderskimi przyjaciółmi wsiedliśmy w autokar, który zawiózł nas na lotnisko. Po kilku godzinach znów byliśmy w Polsce.

Tydzień, a minął jak jeden dzień. Tyle wrażeń emocji i mile spędzonych chwil sprawiły, że każdy z nas chciałby jeszcze kiedyś wrócić do Groningen. Poznaliśmy nie tylko nowe miejsca, ale też wspaniałych ludzi.

Klaudia Dobrzeniecka, kl. 1b LO

 

Pierwsza wymiana z Holandią już za nami!

W dniach 5-12 października 2015r. gościliśmy w naszej szkole 54 osobową grupę uczniów i nauczycieli z zaprzyjaźnionej szkoły Gomarus College Magnolia z Groningen w Holandii.

Przygotowania  do tego przedsięwzięcia zaczęły się w już ubiegłym roku wizytami studyjnymi nauczycieli w obu szkołach, podczas których ustalone zostały szczegóły współpracy.

Cele, które wyznaczyły sobie obie strony, to wzajemne poznanie się, zgłębienie tajników obu kultur oraz doskonalenie umiejętności językowych uczniów naszego gimnazjum i liceum poprzez realizację międzynarodowych projektów edukacyjnych.

Program pobytu Holendrów w Trójmieście wypełniony był po brzegi atrakcjami - mieli oni okazję zobaczyć nie tylko Gdańsk, Sopot i Gdynię, ale również Westerplatte, Stutthof, Gniew.

Podczas weekendu mogli poczuć jak bardzo gościnnym narodem są Polacy gdyż większość rodzin goszczących zaproponowała im odwiedzenie ciekawych miejsc w naszym regionie oraz liczne rozrywki.

Poniżej zamieszczamy szczegółową relację dwóch uczestniczek.

Organizatorki wymiany pragną serdecznie podziękować wszystkim nauczycielom i pracownikom szkoły za pomoc w realizacji projektu.

Szczególne podziękowania składamy Dyrekcji szkoły za zaangażowanie
i wsparcie.

Katarzyna Hilbrycht i Wioletta Koc

I.

Chciałabym opisać zeszły tydzień (05-12.10.), w którym aż 50 osób z naszej szkoły miało przyjemność gościć w swoich domach Holendra lub Holenderkę.

          Zaczynając od dnia, którego jak sądzę wiele osób wyczekiwało z utęsknieniem, a może nawet z nutą zdenerwowania, dnia odbioru gościa z lotniska. Wszyscy uczestnicy wymiany z Holandią czekali w poniedziałek po południu w hali przylotów, zniecierpliwieni, by nareszcie zobaczyć na żywo swojego partnera lub partnerkę. Pary polsko-holenderskie, które zostały wyczytane przez Panią K. Hilbrycht i Panią
W. Koc, mogły wracać do domów z nowymi mieszkańcami. Znając polską gościnność myślę że, pierwszy wieczór upłynął w większości rodzin na przełamywaniu pierwszych lodów przy wspólnej kolacji.

          We wtorek Holendrzy zostali serdecznie przywitani w progach naszej szkoły. Po części oficjalnej zwiedzali szkołę i uczestniczyli w lekcjach. Ponadto obie grupy miały lekcje przeciwnego języka niż własny - czyli holenderskiego dla polskich uczniów i polskiego dla uczniów holenderskich. Po południu wszyscy uczniowie brali udział w zawodach sportowych, które rozgrywały się pomiędzy dwoma krajami. Wydaje mi się, że była to wyrównana rywalizacja, więc obie drużyny zasłużyły na wygraną. Wieczorem dużo  osób udało się do Jump City lub w inne atrakcyjne miejsca Trójmiasta.

          Następnego dnia, czyli w środę, nasi goście byli oprowadzani po zabytkach Gdańska przez dwunastkę uczniów polskich. Zobaczyli oni między innymi: Trzy Krzyże, Stocznię Gdańską, Kościół Mariacki, ul.  Długą, Bramę Złotą i Bramę Wyżynną, Fontannę Neptuna, Motławę, Ratusz i Żurawia. Ciekawostką był fakt,
iż nasi uczniowie opowiadali o zabytkach po angielsku.

          W czwartek z kolei wycieczka zmierzała ku Westerplatte. Nasi Holendrzy mogli poznać miejsca związane z II Wojną Światową; wycieczkę prowadziła w języku angielskim szóstka uczniów z naszej szkoły. Tego dnia mieli oni także w programie pyszny obiad na urokliwym zamku w Gniewie.

          W ostatni dzień przed weekendem, pojechali pociągiem PKP do Gdyni, gdzie zobaczyli między innymi Muzeum Marynarki Wojennej oraz ORP “Błyskawica”
a następnie udali się do Sopotu. Tego dnia byli oprowadzani przez czwórkę naszych uczniów. Wieczorem odbyła się w szkole dyskoteka, na którą byli zaproszeni wszyscy uczniowie naszej szkoły. Impreza ta była bardzo udana – hol naszej szkoły pękał w szwach, wszyscy tańczyli, łącznie z czwórką opiekunów z Holandii, dwoma opiekunkami z Polski i naszą Panią Dyrektor.

          W weekend każda rodzina sama organizowała swoim gościom zajęcia. Jedynym zadaniem, które każdy uczeń otrzymał, było wykonanie plakatu lub prezentacji po angielsku na temat wspomnień z pobytu. Nadszedł dzień, którego jak sądzę nikt nie chciał. Znowu był poniedziałek, co oznaczało, że trzeba będzie się pożegnać. W oficjalnym pożegnaniu w szkolnej auli  uczestniczyli wszyscy uczniowie wymiany. Kilka osób podsumowało cały tydzień, każdy zaprezentował swój plakat lub prezentację innego typu, i tak oto nastąpił moment, w którym pewnie nie jednej osobie zakręciła się łezka w oku.

    Podsumowując cały tydzień, uważam że był on niesamowitą przygodą, jak i bardzo cennym doświadczeniem w naszym życiu. Myślę, że w ten sposób wiele osób miało szansę na podszkolenie języka angielskiego i przełamanie bariery związanej z komunikacją. Wiem, że na pewno nie skłamię pisząc tu iż, bardzo duża ilość uczniów z wymiany może teraz śmiało nazwać swoich partnerów przyjaciółmi. Mam nadzieję, że te parę miesięcy, które musimy przeczekać do rewizyty, miną nam naprawdę szybko.

Na koniec chciałabym bardzo podziękować naszym Paniom: Pani Katarzynie Hilbrycht i Pani Wiolecie Koc, za zorganizowanie tak cudownej wymiany i za to, że dały nam możliwość do poszerzania wiedzy oraz uczestniczenia w tak interesującym wydarzeniu. Dziękujemy również naszej Pani Dyrektor Marzenie Majerowskiej, za skuteczne wprowadzenie tego projektu w życie.

Barbara Werc, kl.III A

 

II.

I wreszcie nadszedł dzień przyjazdu Holendrów. Zebraliśmy się wszyscy na lotnisku 5października około godz. 18:00. Nikt z nas nie wiedział czego się spodziewać i byliśmy lekko poddenerwowani. Po pół godzinie nasi goście weszli na halę przylotów.  Zaczęliśmy sobie pokazywać który z nich jest "nasz". Nauczyciele wyczytali   pary i o godzinie 19 mogliśmy jechać do naszych domów.

Pierwsze rozmowy przeważnie były krótkie i rzeczowe:  "Jak minął lot"? czy też "Co chcielibyście zjeść?" Jednak przy kolacji to już coś innego...Przedstawialiśmy nasze rodziny, mówiliśmy gdzie co jest i wymienialiśmy się  zainteresowaniami. Dzień pierwszy minął szybko i zaraz wszyscy zasnęli.

Drugiego dnia spotkaliśmy się wszyscy w szkole i zaczęliśmy od powitania na auli o godz. 9. Później uczniowie z Groningen udali się na lekcję j. polskiego a my - na lekcję j. holenderskiego. Następnie nasi goście zwiedzali szkołę i uczestniczyli w lekcjach pokazowych u różnych klas. O godzinie 14 zjedli obiad i o 14.30 wszystkie osoby biorące udział w wymianie rywalizowały w zabawach sportowych, które trwały do godziny 16.30. Następnie był czas wolny.

W środę 7 października wyjechaliśmy do Gdańska.  Polscy uczniowie mogli wykazać się swoimi umiejętnościami w zakresie j. angielskiego  ponieważ razem z naszymi nauczycielami pełnili oni funkcję przewodników.  W czwartek nasi goście wyjechali na dłuższą wycieczkę,  aby zobaczyć miejsca historyczne tj. Westerplatte, Stuthoff i Gniew. Piątego dnia spotkaliśmy się o godz. 7.45 na dworcu PKP w Osowej, skąd pociągiem pojechaliśmy do Gdyni. Mieliśmy możliwość zwiedzenia ORP Błyskawicy oraz Muzeum Marynarki Wojennej. Następnie przejechaliśmy się SKM - ką do Sopotu. Tam przeszliśmy się tzw. "Monciakiem" czyli Ulicą Bohaterów Monte Cassino oraz weszliśmy na Molo. Do domów wróciliśmy o godz. 16, zjedliśmy obiad i udaliśmy się do szkoły na dyskotekę, na której mieliśmy możliwość skosztowania  przeróżnych ciast oraz sałatek przygotowanych przez rodziny goszczące.

W weekend Holendrzy spędzali czas ze swoimi rodzinami. Każdy z nas  miał  przeróżne pomysły i chciał pokazać coś innego. Ja z moimi Holendrami spędziłam go tak: W sobotę wstaliśmy o godz. 11 i  po śniadaniu pojechaliśmy obejrzeć chińskie okręty, które przybiły do portu w Gdyni.  Wracając do domu na obiad weszliśmy jeszcze na pachołek,  skąd rozpościerał się przepiękny widok na okolice Trójmiasta. Po posiłku pojechaliśmy do Aquaparku w Sopocie, gdzie zostaliśmy aż do zamknięcia. Moim gościom najbardziej podobała się rwąca rzeka i zjeżdżalnie. Po basenie udaliśmy się jeszcze na Monte Cassino i Molo, aby zobaczyć Sopot nocą. Do domu wróciliśmy po północy.

Niedzielę zaczęliśmy trochę luźniej, bo wstaliśmy ok. 12 i graliśmy w Xboxa. Późniejzrobiliśmy prezentację na temat wspólnie spędzonego czasu. Poszliśmy na obiad do mojejkoleżanki. Po posiłku pojechaliśmy na zakupy do Fashion House i na godzine 20.10 udaliśmy się na mszę w j. angielskim przygotowaną przez księdza Łukasza. Było to ciekawe doświadczenie zarówno dla Holendrów jak i dla nas. Po kościele wróciliśmy do domu aby obejrzeć drugą połowę meczu Poska - Irlandia. Był to nasz ostatni wspólnie spędzony dzień.

W tygodniu w czasie wolnym niektórzy byli w: Jump City, na kręglach, w parku linowym, na koniach, na treningu i w wielu innych miejscach. W weekend wiele osób odwiedziło Szymbark i okolice Trójmiasta.

W poniedziałek 12 października nadszedł czas na pożegnanie. Zebraliśmy się o godzinie 10 na auli. Przedstawiliśmy prace, jakie przygotowaliśmy wspólnymi siłami w weekend. Wspominaliśmy. Podczas tego tygodnia mieliśmy okazję poznać ich kulturę i język. Nawiązaliśmy świetny kontakt, który możemy kontynuować ponieważ w maju wybieramy się z rewizytą do nich. Już nie możemy się doczekać! Co zobaczymy? Jak zostaniemy przyjęci? Tego dowiemy się na wiosnę. :) 

 

Daria Powroźnik, kl I B LO

 

2014/2015

Dnia 13.10.2014 roku przyjechała do nas grupa uczniów ze szkoły w Poczdamie. Zostali przywitani i przydzieleni do swoich domów.

Następnego dnia wszyscy razem pojechaliśmy na wycieczkę do Malborka. Niestety pogoda  nie była zbyt ładna, cały czas padał deszcz i było chłodno. Kiedy dojechaliśmy na miejsce podzieliliśmy się  na dwie grupy – polską i niemiecką -  i zaczęliśmy zwiedzanie zamku. Po dwóch godzinach poszliśmy na obiad i wracaliśmy do domu. Po drodze wstąpiliśmy jeszcze do Katedry w Oliwie i wysłuchaliśmy pięknego koncertu organów. Do domu wróciłam bardzo zmęczona tak samo jak moja podopieczna.

W środę rano uczniowie spędzili trochę czasu w szkole a potem pojechali na wycieczkę do Gdańska.

W czwartek rano pojechali do Sopotu a po południu była dyskoteka, która swoja drogą była niesamowita!! Około godziny 20:30 wróciłyśmy do domu i po wykańczającym dniu poszłyśmy spać.

Niestety już w piątek rano nasi goście musieli jechać. Zostali pożegnani pięknymi słowami  pani dyrektor, pań nauczycielek i uczniów. Z ich strony też usłyszeliśmy dużo miłych słów. Około godziny 8:30 ruszyli do Poczdamu. To był niezapomniany tydzień. Poznałam wspaniałych ludzi, z którymi będę miała kontakt jeszcze długo. Bardzo za nimi tęsknię i nie mogę doczekać się naszego wyjazdu do nich.

Zosia Kuncicka, klasa 2E

GALERIA

GALERIA

 


W dniach 27.09 - 01.10 grupa uczniów Gimnazjum nr 33 wyjechała do Poczdamu w ramach wymiany międzyszkolnej.

Krótki informator o zabytkach Poczdamu - tutaj (dokument pdf) - praca uczennicy klasy IIId

Strona internetowa Hermann-von-Helmholtz-Gymnasium Potsdam - http://www.helmholtzschule.de

Galeria - zdjęcia z wizyty naszych koleżanek i kolegów oraz nauczycieli w Poczdamie

 

W dniach 27 września - 1 października pojechaliśmy na wymianę ze szkołą Helmholtzchule w Poczdamie. Uczestniczyliśmy w niemieckich lekcjach, zwiedzaliśmy zabytki, zobaczyliśmy: samek Schloss Cecilienhof, (w którym odbyła się Konferencja Poczdamska), pałac Neues Palais von Sanssovci, wzniesiony w latach 60 XVIII w przez króla Prus Fryderyka Wielkiego; bramę Brandenburską w Berlinie i niemiecki parlament - Bundestag; historyczną zabudowę Poczdamu. Byliśmy też w kręgnielni i na koncercie chopinowskim. Ostatniego dnia wieczorem odbyła się pożegnalna dyskoteka. Bawiliśmy się świetnie, poznaliśmy wiele wspaniałych miejsc i ludzi, na pewno nie zapomnimy tych pięciu dni.

Maciej Rusinowicz, IIIf

Dnia 27 września 2010 roku 22-osobowa grupa uczniów z Gimnazjum nr 33 w Gdańsku udała się do Niemiec. Była to wycieczka zorganizowana wspólnie z uczniami niemieckimi, którzy ponad trzy miesiące wcześniej-14 czerwca 2010 roku witali w Polsce. W Poczdamie byliśmy popołudniu. Zostaliśmy serdecznie przywitani przez naszych zagranicznych przyjaciół, którzy z okazji naszego przyjazdu przygotowali pyszny poczęstunek. Następnego dnia mięliśmy okazję zwiedzić Poczdam oraz zintegrować się na kręglach. Wieczorem, tego samego dnia wysłuchaliśmy koncertu Chopinowskiego, który zorganizowali dla nas niemieccy koledzy. W środę nadeszła pora na Berlin. Tam m.in. zwiedziliśmy parlament, nie zabrakło również czasu na zakupy. W czwartek byliśmy w muzeum Poczdamu, w Parku Sanssouci, w Neue Palais. Wieczorem odbyła się dyskoteka, na której wszyscy tańczyli, rozmawiali, bawili się. 1 sierpnia 2010 roku (piątek) z nieukrytym smutkiem i wzruszeniem wyjechaliśmy z Poczdamu. Po tym niezapomnianym wyjeździe zostały przemiłe wspomnienia. Mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy mięli okazję uczestniczyć w tak wspaniałej wymianie. Największą wartością naszego wyjazdu było to, że mieszkaliśmy w domach uczniów niemieckich. Dzięki temu poznaliśmy ich zwyczaje, zaprzyjaźniliśmy się z rodzinami, no i stale mówiliśmy w języku angielskim i niemieckim.